Stosowanie kulek pływających   
 

      Kulki pływające nie są uniwersalną przynętą. Nie sprawdzają się na każdej wodzie i nie zawsze będziemy z nich zadowoleni. Jednakże muszą znaleźć się w wyposażeniu każdego karpiarza. Konieczność ta nie tylko spowodowana jest dostosowaniem przynęty do warunków panujących w wodzie (rośliny, głęboki muł), ale także, a może przede wszystkim, chęcią podniesienia atrakcyjności przynęty. Poniższe przypadki pokazują, w jaki sposób można skutecznie łowić na kulki pływające.

Przypadek 1 – Żeby były brania

Łowiąc karpie w gorące, letnie dni zastanawiamy się, dlaczego nie biorą. Problem ten może być szczególnie dotkliwy, gdy łowimy w naturalnych, głębokich jeziorach. W takich zbiornikch nawet przy stosunkowo dużej populacji karpi lipiec i sierpień mogą okazać się marnymi miesiącami. Żeby jednak nie zejść o przysłowiowym kiju warto pokusić się o zmianę tradycjnej przynęty właśnie na małą kulkę pływającą w jaskrawym kolorze. Taki niewielki, balansujący nad dnem kąsek powinien skusić ospałą rybę do brania. Dodatkowo możemy jeszcze uatrakcyjnić przynętę oskrobując ją tak, aby powstała mała nierówna bryłka o niewielkiej wyporności, którą bez problemu wyważymy krętlikiem lub niewielką śruciną. Na efekty działania takiej przynęty nie powinniśmy długo czekać. W pierwszej kolejności zameldują się nam wszędobylskie leszcze i małe karpie. Jednakże po jakimś czasie możemy się spodziewać także okazów.

Przypadek 2 – Łowimy potwory w rzece

Łowienie w dużej rzece to zupełnie inny rodzaj łowienia. Tutaj wszystko jest większe, szybsze i bardziej gwałtowne. Ogromne ilości ryb walczą o każdy kęs, szczególnie przed nastaniem zimniejszych miesięcy. Taktyka stosowania przynęt pływających jest także inna. Używamy pop-upów głównie wtedy, gdy nastawiamy się na amury. Pływająca, jasna kulka o zapachu owocowym z całą pewnością będzie lepiej widoczna dla dalekowschodniego roślinożercy niż tradycyjna przynęta tonąca. Tutaj jednak nie należy przykładać zbytnio wagi do kształtu, czy też wielkości przynęty. Kulkę o średnicy 16 mm należy traktować jako minimum. Ponadto możemy zakładać dwie przynęty – jedną pływającą i drugą tonącą, co pozwoli nam na uniknięcie lub zminimalizowanie konieczności stosowania dodatkowego obciążenia na przyponie.
 
Przypadek 3 – Lato z grzybkami

Ostatni opisywany przypadek dotyczy stosowania przynęt pływających w sztucznych zbiornikach, gdzie istotną rolę odgrywa wyróżnienie przynęty w miejscu nęcenia. Nęcąc kulkami i grubym pelletem tworzymy na pewnym obszarze rodzaj zanętowego dywanu. Wrzucając na taki dywan zestaw z przynętą możemy ją uatrakcyjnić, nakładając na włos oprócz kulki tonącej połówkę kulki pływającej. Taka przypominająca grzybek przynęta będzie szybko zauważona przez przypływające do darmowej stołówki ryby. Stosowanie kulek pływających, także w jasnych kolorach, może się okazać strzałem w dziesiątkę. Dlatego też każdy karpiarz powinien mieć w swoim zbiorach co najmniej kilka pudełek tego rodzaju przynęt.
 
Cezary Karolczak
 
 
 

 Copyright © KKK 2008