Testowanie produktów karpiowych

Testy na Rybniku
 
   W dniach ok 21-23 listopada 2009 r. nasz tester Grzesiek Dusza łowił na Rybniku na stanowiskach 2 oraz 3.  Głównym celem wyprawy było przeprowadzenie testów kulek wykonanych z nowego miksu Squid Octopus firmy Fish Point. Ponieważ miks powstawał przy jego współudziale, dlatego z wielką niecierpliwością oczekiwaliśmy wyników. Już pierwsze godziny pokazały że nowy miks przypadł rybnickim karpiom do gustu. Na ponad 20 odjazdów udało się wyholować 12 karpi z czego największe to 15kg, 19kg oraz 22,5kg. Gratulujemy
 
 
 
 
 
 
Ananasowe amury!
 
      W czerwcu pojawiły się w ofercie firmy Fish Point kulki ananasowe. Z niecierpliwością oczekiwałem, aż pierwsze kulki zejdą z taśmy i będe mógł je osobiście przetestować. I wreszcie są żółciutkie o cudownym (jak dla mnie) zapachu ananasa. Szybko pojechałem zasypać swoją miejscówkę i po paru dniach udałem się na ryby. Zmontowałem sprzęt i ledwo zdążyłem spokojnie usiąść... pierwszy odjazd! Całkiem nieźle jak na początek amur 10kg. Zmęczony i zadowolony szybko usnąłem. Tej nocy jednak nie dane było mi pospać. O północy obudził mnie potężny wyjazd z kołowrotka - oczywiście zapomniałem włączyć sygnalizator. Emocjonujący hol i 14kg amur ląduje w podbieraku. Do rana dołowiłem jeszcze kilka 1,5kg kleni i z takim wynikiem zakończyłem szybki wędkarski wypad. W kolejną noc czerwcowego weekendu udało mi się jeszcze złowić jednego amatora ananasowych kulek tj. amura 12kg. Jak się przekonałem nie tylko ja lubię zapach ananasa.
 
  
 
Testował Wojciech Nowak
 

Wiosenne - owocowe testy
 
      Wraz z nadejściem pierwszych, cieplejszych wiosennych dni, wspólnie postanowiliśmy nieco zmodyfikować metody, sposoby i taktykę nęcenia oraz wędkowania. Ciepłe promienie wiosennego słońca (pomimo, że jeszcze nie tak częste, jakbyśmy chcieli) oraz podgrzana kanałowa woda, zachęciły nas do nowych eksperymentów. Podczas gdy na otwartych zbiornikach wodnych przyroda leniwie budzi się do życia, a woda powoli zyskuje kolejne – wyższe stopnie w skali Celsjusza, kanał tętni pełnią wiosennego ożywienia. Nasze obserwacje potwierdzają dokonane niedawno pomiary temperatury wody, która w ostatnim tygodniu kwietnia oscyluje w okolicach 20-21 stopni.
Zapada decyzja. Postanawiamy dać szansę „owocówkom”. Do testów wybieramy więc dwa kultowe, słodkie zapachy kulek: Amazing Strawberry oraz Banana Cake. Rozpoczynamy nasze nowe strategie nęcenia, na wcześniej wytypowanych miejscach. Mariusz próbuje zwabić „karpiszony” używając tylko i wyłącznie kulek bananowych, pelletu o takim samym smaku oraz kukurydzy. Daniel i Adrian, nieco inaczej, zanęcają swoją miejscówkę za pomocą truskawkowych kulek TWINS, truskawkowego pelletu TF oraz mieszanki ziaren.
Nadchodzi ostatni weekend kwietnia, a my mamy za sobą dopiero jednokrotne nęcenie łowiska. Nie wytrzymujemy i pakujemy się nad wodę. Tylko Mariusz zachowuje stoicki spokój, spokojnie czekając na długi majowy weekend i pierwszą dla siebie sposobność zarzucenia zestawów.  Wyniki nie są jeszcze rewelacyjne, aczkolwiek przekonywujemy się powoli, że karpie zdążyły już znaleźć naszą „owocową stołówkę”, meldując się trzykrotnie na zestawach Daniela. Na macie lądują jednak tylko dwa egzemplarze: spory pełnołuski oraz rzadko spotykany w kanałowej wodzie lustrzeń. W końcu nadchodzi, oczekiwany z niecierpliwością – długi, weekend majowy, a wraz z nim troszkę więcej niż zwykle, czasu wolnego, który pozwala częściej i na dłużej odwiedzać łowisko. Daniel i Adrian rozpoczynają zasiadkę już w środę, Mariusz startuje w czwartek. Zmieniające się jednak, jak w kalejdoskopie, warunki pogodowe nie pozostają bez wpływu na wyniki połowów. Nasze sygnalizatory zapadają w głuche milczenie na dwie długie doby. Piątkowa noc przynosi za to znaczne ożywienie. Zarówno u Mariusza, jak i na drugiej miejscówce notujemy po 4 brania. Jak to jednak zwykle bywa, ciężko jest nam wykazać się stuprocentową skutecznością. Mariusz kończy wędkowanie lowiąc dwa piękne amury oraz nieco mniejszego karpia. Daniel i Adrian witają sobotni ranek mając na koncie po jednym – mniejszym miśku.
Ostatnia noc zasiadki przynosi 4 kolejne brania na stanowisku numer 2. W konsekwencji na macie Daniela ląduje średniej wielkości karp. Ciekawostkę tej nocy stanowi niewątpliwie, mały, dwu-trzykilowy sum, który łapczywie połakomił się na dopaloną dipem, truskawkową kulkę Twins 18mm. Podczas testów, jako przynęt, użyliśmy tylko i wyłącznie bananowych (Mariusz) oraz truskawkowych (Adrian i Daniel) haczykówek z serii Twins, które czasami dopalaliśmy płynnymi dipami z tej samej serii. Zastosowaliśmy szerokie nęcenie wachlarzowe, na sporym obszarze. Niewielkie porcje zanęty dodatkowo aromatyzowaliśmy, używając truskawkowych i bananowych boosterów z serii RAPID BAITS.
Już wkrótce, owładnięte tarłowymi igraszkami, kanałowe karpie skierują się do stopniowo ocieplającej się wiślanej wody, opuszczając kanał. My również, powoli się z nim żegnamy, kierując swoje kroki w stronę ocieplających się otwartych zbiorników, na których już w niedalekiej przyszłości spróbujemy „oszukać” pierwsze, jeszcze wczesnowiosenne, okazy karpi i amurów.
 
 
 
 Daniel Szymański, Adrian Malinowski, Mariusz Chruściel
 

Sezon 2008 rozpoczęty!

      Przełom marca i kwietnia okazał się być początkiem karpiowych łowów nad ciepłym kanałem w Nowej Hucie. Stosunkowo niska temperatura wody oraz chimeryczna pogoda nie sprzyjały wcześniejszym zasiadkom. Wraz z rozpoczynającym się sezonem przyszedł czas na pierwsze testy dwóch nowych smaków kulek z serii Twins. W tym celu wytypowane zostały dwa różnorodne i oddalone od siebie miejsca. Pierwsze, na którym wędkował Mariusz, z rozległym wypłyceniem do około 2 metrów. Drugie to stanowisko Daniela, usytuowane w okolicach płaskiego, twardego dna, na głębokości około 4metrów.  Obie miejscówki nęcone były kukurydzą, pelletem MultiBlend oraz kulkami z serii Twins, w odstępach dwu i trzy dniowych. Mariusz zastosował do nęcenia kulki o smaku Squid/Octopus, Daniel użył natomiast zanętówek z flavourem Secret Fish.
Po dwóch, trzech systematycznych nęceniach wyruszamy nad wodę. Ostatni weekend marca to czas pierwszych karpiowych „potyczek”. Temperatura wody wynosi 14 stopni Celsjusza i jak się okazuje zdecydowanie wzrosła w stosunku do pierwszej połowy marca. Systematycznie nęcone miejscówki i stopniowa poprawa warunków pogodowych zaowocowały pierwszymi, jeszcze pojedynczymi, braniami. Pierwsze tegoroczne karpie wylądowały na macie. Tym razem triumfował Mariusz i jego Squid/Octopus, na którego skusiły się karpie. Pierwszy weekend kwietnia przynosi kolejną sposobność do umieszczenia zestawów w łowisku. Tym razem brania, pomimo że delikatne, są już intensywniejsze. Mariusz kończy wędkowanie łowiąc 9,5 kg karpia oraz dwa mniejsze. Tym razem Secret Fish okazał się być jednak przynętą atrakcyjniejszą. Na stanowisku usytuowanym na głębszej wodzie Daniel wyciąga 9 kg karpia. Kolejna noc przynosi kolejne miśki. Tym razem na macie lądują dwa mniejsze karpiki oraz 12,5 kg amur.
Wszystkie ryby zostały wyciągnięte na kulki przynętowe Secret Fish oraz Squid/Octopus z serii Twins, dodatkowo dopalone dipami o raczej mięsno-rybnych nutach smakowych. Przynęty zostały podane punktowo, z wykorzystaniem materiałów rozpuszczalnych PVA. Przed nami kolejne, już cieplejsze, wiosenne dni, a wraz z nimi kolejne karpiowe zasiadki. Już niedługo nowe testy firmowych zanęt i przynęt, a w konsekwencji, miejmy nadzieję, sporo nowych okazów na macie.
 
 
 
Daniel Szymański & Mariusz Chruściel 
 

Letnie karpiowanie 2007 - test nowych kulek serii TWINS
 
      W dniach od 10-12.08.2007 na rzece Wiśle w okolicach Krakowa, mieliśmy przyjemność przetestować działanie nowych kulek firmy Fish Point przygotowywanych na rok 2008. Trzy wytypowane i oddalone od siebie o kilka kilometrów miejsca nęciliśmy wcześniej nowymi kulkami. Nasza zasiadka trwała dwie noce z rzędu od piątku do niedzieli. Jak się potem okazało pierwsze branie miał Mariusz w piątek wieczorem już w czasie rozkładania sprzętu - karp 6kg. Do rana dołowił jeszcze trzy karpie : 6kg, 8kg, 10kg i z bardzo ładnym wynikiem ok. 10 00 w sobotę zakończył łowienie. W tym samym czasie Grzesiek i Wojtek złowili odpowienio: Grzesiek dwa karpie na 11kg i 13kg oraz Wojtek amura 8kg. Kolejnego dnia tj. z soboty na niedzielę następna zasiadka i znów noc pełna niespodzianek: Mariusz karp 11,5kg oraz jeden potężny odjazd niestety urwany, Grzesiek karp 11kg, a Wojtek amur 8kg i 12kg.
 
 
 
 Mariusz Chruściel, Wojtek Nowak, Grzesiek Dusza








 

 
  
 Copyright © KKK 2008