|
Zimowy ekwipunek
Wszelkie błędy czy niedopatrzenia, które popełniamy podczas letnich lub wiosennych przygotowań sprzętowych nie odbijają się zazwyczaj negatywnie ani na efektach wędkarskich, ani nawet na komforcie przebywania nad wodą. Inaczej jest podczas wędkowania w zimie. Każde, nawet małe niedopatrzenie lub brak w zimowym ekwipunku, może skutecznie zniechęcić nas do kolejnych zasiadek. Właśnie dlatego wyposażenie i konieczność pamiętania o wszystkich detalach ma w tym okresie szczególne znaczenie. Dobrym sposobem na to, aby nie zapomnieć żadnej z ważnych rzeczy jest przygotowanie listy niezbędnych przedmiotów i wykorzystywanie jej podczas każdego pakowania. Poniżej przedstawię swój podstawowy, absolutnie niezbędny, zimowy ekwipunek.
Zacznijmy od rzeczy dużych. Podstawowym schronieniem karpiarza nad wodą jest namiot. W tym okresie kluczowe znaczenie ma jego jakość. Wielkość nie jest aż tak istotna i zależy od indywidualnych preferencji każdego z nas. Proponuje postawić na stabilne, mocne namioty, wykonane z grubszej, odpornej tkaniny. Przykładem tego typu konstrukcji jest Protect Dreamcatcher Duo MK II firmy Ultimate, wzbogacony o narzutę Duo MK II Winterskin. Lekkie i niewielkie namioty, które są rewelacyjne w porze letniej, proponuję wykluczyć w pierwszej kolejności.. Rzeczą, o której nie wolno nam zapomnieć podczas pakowania namiotu jest zimowa narzuta (winterskin). To właśnie ona doskonale izoluje wnętrze namiotu, tworząc w środku ciepłą i bezwietrzną przestrzeń. Dzięki narzucie ciepło, wytworzone wewnątrz namiotu (również podczas ogrzewania), utrzymuje się pod kopułą, tworząc komfortowe schronienie.
Drugie pod względem ważności miejsce na liście zajmuje odpowiedni śpiwór. To on pozwoli nam komfortowo przetrwać długie i mroźne zimowe noce. Osobiście używam modelu Expedition Sleeping Bag 3 in 1 firmy Fishpoint. Jest to duży, dwuczęściowy model, w którym wykorzystano ciepłe i nowoczesne, doskonale izolujące tkaniny. Dzięki temu możliwe jest zachowanie pełnego komfortu cieplnego podczas snu, nawet w temperaturze otoczenia oscylującej w granicach minus 5 stopni. Zimowy śpiwór nie musi być dwuczęściową konstrukcją. Ważne jest jednak to, aby był przeznaczony do zastosowania w porze zimowej. Przykładem jednowarstwowych ciepłych śpiworów jest całosezonowy Culture Sleepingbag 4 Season firmy Ultimate. Śpiwór jest bez wątpienia elementem, na którym nie wolno oszczędzać.
Kolejne miejsce w skali ważności zajmują odpowiednie ubrania. Powoli w niepamięć odchodzą czasy, kiedy ciepły ubiór kojarzył się z włożeniem na siebie 5 par skarpetek, 3 grubych swetrów i tyleż samo ocieplanych spodni. Dzisiejsze nowoczesne wędkarskie ubrania wykonane są nie tylko z doskonale utrzymujących ciepło, ale również oddychających tkanin, które zapewniają doskonałe odprowadzanie wilgoci na zewnątrz. Doskonałym przykładem jest pozwalająca zachować duży komfort bielizna termiczna. Doskonałe w chłodnych porach roku są również dwuczęściowe komplety - składające się z kurtki (Ultimate Jacket) oraz wpinanego w nią polaru (Ultimate Windstopper). Podczas gdy kurtka chroni przed deszczem i chłodnym wiatrem, polar pozwala zatrzymać ciepło przy ciele. Szczególnie ważne podczas zimowych zasiadek jest posiadanie drugiego kompletu suchej odzieży! Zastanawialiście się kiedyś co będzie wtedy, gdy ryby zaczną brać intensywnie? Szybkie fotografowanie, bieganina na brzegu, wyciąganie worków z wody, woda na macie. W żaden sposób nie da się wówczas uniknąć zamoczenia odzieży. Zimową porą nie ma absolutnie żadnych szans na wysuszenie ciuchów w warunkach polowych. Wszędzie panuje wilgoć i chłód. Warto o tym pomyśleć i zabezpieczyć się wcześniej, unikając przemoczenia, a w konsekwencji również pewnego przeziębienia.
O ile w porze jesiennej zimowa narzuta na namiot daje zazwyczaj wystarczającą izolację cieplną, o tyle w pełni zimy nie jest możliwe biwakowanie nad wodą bez urządzenia ogrzewającego namiot. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na aspekt bezpieczeństwa. Zdecydowanie polecam piecyki i promienniki wyposażone w katalizator spalin oraz termoparę, która odcina dopływ gazu w momencie, gdy zgaśnie płomień. Te dwie cechy gwarantują bezpieczeństwo naszego przebywania w ogrzewanym namiocie. Zaopatrzeni w namiot z narzutą zimową nie jesteśmy zmuszeni do tego, żeby ogrzewać piecykiem w sposób ciągły, zużywając w konsekwencji dużą ilość gazu. Już kilkuminutowe uruchomienie piecyka gwarantuje bowiem ciepło wewnątrz namiotu, które utrzymuje się co najmniej przez kolejne 20 minut. Siedząc w ciepłym namiocie warto pamiętać o tym, że na zewnątrz panuje chłód i mróz. W związku z tym, każde wyjście z namiotu powinno być poprzedzone włożeniem odpowiedniego ubioru. Zdecydowanie odradzam wychodzenie z ciepłego i przyjemnego wnętrza na mróz bez czapki czy też kurtki z ciepłym polarem.
Przyszedł czas na pozycję numer 5. Kolejny, niezbędny element wyposażenia stanowi kuchenka turystyczna. W zimowej porze nabiera ona szczególnego znaczenia. Właśnie teraz spędzamy mnóstwo czasu w namiocie, a napicie się czegoś ciepłego od czasu do czasu, to nie tylko przyjemność, ale również doskonały sposób na chwilowe rozgrzanie organizmu. Ze względu na niską temperaturę otoczenia oraz minimalną aktywność fizyczną (większą część czasu spędzamy w namiocie) uczucie głodu jest teraz minimalne. Ze względu na to, że zużywamy niewiele energii, nie jesteśmy zazwyczaj głodni i spożywamy w konsekwencji niewiele pokarmów stałych. Ciepłe napoje, pożywne zupy czy choćby rozgrzewające wino z przyprawami korzennymi stanowią za to nieodłączny element zimowego biwakowania. Pamiętajmy w tym miejscu o zabraniu ze sobą większej ilości wody do gotowania oraz o tym, żeby podczas wybitnie mroźnych nocy umieścić butlę z wodą w bezpośredniej bliskości piecyka. W przeciwnym razie – w celu napicia się ciepłej herbatki konieczne będzie wstępne rozpuszczenie, odpowiedniej wielkości bryły lodowej.
Dodatkowe wyposażenie, które zwiększa komfort przebywania nad wodą stanowią: ogrzewacze dłoni, neoprenowe rękawiczki z wyciętymi palcami, wygodne i stabilne łóżko (noc stanowi teraz przecież większą część doby).
Skoro wszystko mamy już przygotowane i ekstremalne zimowe zasiadki nie są nam już straszne, przyszedł czas, żeby pomyśleć o naszych ulubieńcach, a ściślej mówiąc o ich menu pokarmowym. Jak najlepiej dobrać zanęty i przynety w tym okresie wędkowania? W związku z niską temperaturą wody, spada przemiana materii u ryb. Karpie potrzebują w tym okresie niewiele pokarmu, aby się nasycić i stracić w konsekwencji zainteresowanie dalszym pobieraniem pożywienia. Kierując się powyższą zależnością, całkowicie unikam „karmiacego nęcenia”. Całkowicie eliminuję kulki (nawet pokruszone) oraz kukurydzę . Z powodzeniem używam natomiast do obszernego nęcenia szybko rozpuszczających się w zimnej wodzie pelletów, takich jak: Micro Halibut – Fish Pointa lub Marine Halibut 3 i 6 mm – Dynamite Baits. Jeżeli mam możliwość zanęcenia z łodzi czy pontonu, często przygotowuję tzw. „zupę zanetową”, którą następnie rozlewam jak najobszerniej po całej miejscówce. Tego typu zupa nie nakarmi ryb, ale pobudzi ich zmysły i zaktywizuje do intensywnego poszukiwania pokarmu. Do sporządzenia zupy używam: zanęt Multiblend Micro (FP) albo Marine Halibut Groundbait (Dynamite Baits), mąki sojowej, serwatki, oleju rybnego (FP), drobnego pelletu rybnego, a także któregoś z owocowych boosterów Fish Pointa. Aby maksymalnie zainteresować karpia przynętą, stosuję „kiełbaski” zanętowe z użyciem drobnych siatek PVA w bezpośredniej bliskości kulki przynetowej. Przygotowując kiełbaski korzystam z gotowych mieszanek, które są dokładnie do tego przeznaczone - Stick Mix (Dynamite Baits). Występują w trzech smakach: halibuta, orzecha tygrysiego oraz naturalnego pokarmu. Osobiście najczęściej używam Stick Mixu o smaku halibuta, z domieszką zanęty Multiblend Micro Skorupiaki (FP) oraz dodatkiem Marine Halibut Liquid (Dynamite Baits). Do najlepszych zimowych przynet zaliczam niewielkie pływające kulki przynetowe (12-16 mm), o rybno-mięsnych smakach oraz niewielkie, tonące, mocno zadipowane kulki truskawkowe.
Zima – wbrew utrwalonym przyzwyczajeniom – nie musi być martwym okresem karpiowego sezonu. Są wody, nie tylko te ciepłe, w których możemy łowić skutecznie praktycznie przez cały rok. Zimowe wędkowanie przynosi niesamowitą frajdę, a każdy skutecznie wyholowany – zimowy karp, cieszy podwójnie. Pamiętajmy jednak o tym, żeby tę część sezonu potraktować ze szczególną uwagą i odpowiednio się do niej przygotować. Tylko wówczas będziemy w stanie w pełni przeżywać wędkarskie sukcesy.
Daniel Szymański |
|